Czy naprawdę potrzebujesz agencji Google Ads? Jak dziś wygląda obsługa kampanii w praktyce
Przez wiele lat odpowiedź na to pytanie była dość oczywista. Jeśli firma chciała skutecznie rozwijać sprzedaż w Google, potrzebowała agencji Google Ads. Panel reklamowy był skomplikowany, większość decyzji trzeba było podejmować ręcznie, a jakość prowadzenia kampanii w ogromnym stopniu zależała od doświadczenia konkretnych specjalistów.
Dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu. System Google Ads zmienił się fundamentalnie i razem z nim zmieniła się rola, jaką pełni agencja Google Ads. Coraz większa część procesu jest zautomatyzowana, a prowadzenie kampanii Google Ads coraz częściej polega nie na ręcznej optymalizacji, lecz na odpowiednim przygotowaniu danych, celów i struktury całego systemu.
Rzeczywistość, w której kampanie prowadzą algorytmy
Współczesne konto Google Ads w dużej mierze opiera się na automatyzacji. Inteligentne strategie ustalania stawek, kampanie Performance Max, automatyczne kreacje i dynamiczne dopasowanie targetowania sprawiają, że coraz mniej elementów kampanii jest ustawianych bezpośrednio przez człowieka.
W praktyce oznacza to, że obsługa Google Ads coraz rzadziej polega na ciągłym „dłubaniu” w ustawieniach kampanii, a coraz częściej na zarządzaniu tym, w jaki sposób algorytmy się uczą i na jakich danych pracują. To duża zmiana, bo przesuwa ciężar pracy z operacyjnej obsługi konta na poziom strategiczny i systemowy.
Co w takim razie robi dziś agencja Google Ads?
Teoretycznie rola agencji powinna polegać na czymś znacznie więcej niż tylko na technicznej obsłudze panelu reklamowego. W dojrzałym modelu agencja Google Ads powinna pomagać firmie poukładać strategię wzrostu, zadbać o jakość danych, pilnować rentowności i spinać działania reklamowe z realnymi wynikami biznesowymi.
W praktyce jednak rynek jest bardzo nierówny. Wiele firm wciąż sprzedaje model współpracy wypracowany w czasach, gdy wszystko trzeba było ustawiać ręcznie. Tymczasem pod spodem coraz większą część pracy wykonują już systemy automatyzacji, z których korzystają wszyscy – zarówno agencje, jak i zespoły in-house.
Za co właściwie płacisz, zlecając obsługę kampanii?
To pytanie, które coraz częściej zadają sobie właściciele e-commerce i dyrektorzy marketingu. W idealnym scenariuszu płacisz za kompetencje strategiczne, pracę na danych i odpowiedzialność za kierunek rozwoju systemu reklamowego.
W mniej idealnym scenariuszu płacisz głównie za sam fakt „obsługi konta Google Ads”, raportowanie i bycie pośrednikiem między Tobą a panelem reklamowym. Budżet reklamowy i tak trafia do systemu, który w coraz większym stopniu działa automatycznie, a realna wartość dodana bywa trudna do jednoznacznego uchwycenia.
Problem leży w modelu współpracy
Klasyczny model rozliczania agencji, oparty na procencie od budżetu, coraz gorzej pasuje do świata automatyzacji. Skalowanie wydatków reklamowych jest dziś proste, ale nie oznacza proporcjonalnie więcej pracy operacyjnej.
Nie oznacza to, że agencje przestają być potrzebne. Oznacza to raczej, że ich rola musi zmieniać się razem z technologią i rynkiem.
Co jest realną alternatywą?
Coraz więcej firm buduje kompetencje in-house albo sięga po systemy, które automatyzują zarządzanie kampaniami w oparciu o dane biznesowe, a nie tylko wskaźniki mediowe.
W takim modelu ludzie przestają zajmować się ręczną obsługą kampanii, a zaczynają zarządzać strategią, priorytetami i strukturą całego systemu sprzedaży.
Kiedy agencja Google Ads nadal ma sens?
Agencja ma dużą wartość wtedy, gdy wychodzi poza rolę operatora narzędzia i staje się partnerem biznesowym. Gdy rozumie, na czym firma zarabia, gdzie ma marżę, jakie ma ograniczenia operacyjne i jak reklama powinna wspierać cały system sprzedaży, a nie tylko generować kliknięcia.
Problem polega na tym, że takich agencji jest znacznie mniej, niż sugerują oferty handlowe.
Prawdziwe pytanie, które warto dziś zadać
W praktyce pytanie nie brzmi już: „czy potrzebuję agencji Google Ads?”. Brzmi raczej: „jak chcę zorganizować zarządzanie wzrostem w mojej firmie?”
Czy jako proces wewnętrzny, czy jako system wspierany technologią, czy jako usługę zewnętrzną.
Nowa równowaga w świecie reklamy
W 2026 roku wygrywają firmy, które rozumieją, że reklama to system oparty na danych, procesach i technologii, a nie zestaw kampanii. To one potrafią łączyć automatyzację z kontrolą strategiczną i nie uzależniają wzrostu wyłącznie od ręcznej obsługi konta.
Agencje Google Ads nie znikną. Ale ich rola będzie coraz bardziej przesuwać się z operacyjnej obsługi kampanii w stronę doradztwa, strategii i pracy na poziomie całego biznesu.